Mimo, że mamy zimę i naturalny zimowy kierunek to góry jednak mimo wszystko zaczynamy od stolicy. Tak zwyczajnie należy się jej pierwszeństwo.
Warszawa swoją nazwę zawdzięcza rycerzowi z rodu Rawów o imieniu Warsz, który to był właścicielem wsi istniejącej od XII/XIII w, na terenie obecnego Mariensztatu. Sprowadzeni pod koniec XIII wieku z Torunia bogaci kupcy założyli tutaj gród książęcy, nadano mu nazwę "Warszowa". W 1526 r. Warszawa, jako znaczący ośrodek miejski w skali Mazowsza, zostaje przyłączona do Korony, dzięki czemu mieszczaństwo uzyskuje wiele przywilejów i ułatwień podatkowych. W 1546 r. Królowa Bona osiada w dworze jazdowskim w Warszawie, bywa tu też Zygmunt August, do czego skłania go bieżąca polityka. Kraków stawał się zbyt odległy, gdy w centrum zainteresowań politycznych znalazły się tereny północne i wschodnie. W 1569 r., na sejmie obradującym w Lublinie, postanowiono, że odtąd Warszawa będzie stałą siedzibą sejmów walnych Korony i Wielkiego Księstwa Litewskiego, a od 1573 r. także miejscem elekcji królów polskich.
Decyzja przeniesienia stolicy do Warszawy zapadła w marcu 1596 r., po pożarze Zamku Królewskiego na Wawelu. Była ona realizowana etapami, a król wprowadził się na stałe do uprzednio przebudowanego Zamku warszawskiego, wracając z wojny moskiewskiej w 1611 r. Faktyczna stołeczność nie została potwierdzona żadnym aktem prawnym. Warszawa oficjalnie nie była stolicą i aż do upadku Polski w 1795 r. przysługiwało jej wyłącznie miano miasta rezydencjonalnego Jego Królewskiej Mości.
W początkach XVII w. Warszawa przekroczyła znacznie tereny Starego i Nowego Miasta i ich najbliższych przedmieść. W 1648 r. Praga otrzymała prawa miejskie i zaczęła się szybko rozwijać. Po 123 latach od upadku państwa Polska wraca na polityczną mapę świata. Warszawa od 1918 r. po dziś jest siedzibą najwyższych władz państwowych oraz głównym ośrodkiem kulturalnym i naukowym Polski.
Zamieszkuje ją ponad 1,7 mln mieszkańców. Swoje siedziby ma tu wiele znaczących firm i instytucji.
Odległości do większych miast w kraju:
- Szczecin 530 km
- Gdańsk 348 km
- Białystok 194 km
- Kielce 179 km
- Zakopane 393 km
- Kraków 287 km
- Łódź 137 km
- Poznań 310 km
- Wrocław 347 km
- Toruń 217 km
- Katowice 294 km
Do miasta dostaniemy się pociągiem, autobusem, samolotem na lotnisko Okęcie im. F. Chopina i oczywiście własnym samochodem. Jeszcze zwykłymi drogami bo nawet miernej sieci autostrad to raczej długo się nie doczekamy. W samym mieście możemy korzystać z własnego lub miejskiego środka transportu (tramwaj, autobus, metro).
Co warto zobaczyć? Gdzie się zatrzymać? I na jak długo? Te wybory pozostawiam Wam, z mojej strony kilka podpowiedzi (ale to w cz.2)
.
poniedziałek, 3 stycznia 2011
niedziela, 2 stycznia 2011
Cudze chwalicie - swego nie znacie
20 - 30 lat temu niezaprzeczalnie życie w Polsce było inne i choć wielu rzeczy nie było , nie wszystko było wolno, to pod pewnymi względami wtedy było lepiej. Wtedy tylko nieliczni mogli sobie pozwolić na niezależność od państwa, zagraniczne wakacje, lepszy samochód, kolorowy telewizor... Większość społeczeństwa utrzymywała rodziny pracą w zakładach państwowych - wszystko poukładane praca np. do 15, potem czas dla rodziny, zaplanowany urlop itd. Teraz wprawdzie mamy wszystko na wyciągnięcie ręki, pełne towarów kolorowe sklepowe półki, swobodne poruszanie się po świecie. Można pomyśleć - pełną wolność ale tylko pozornie. Staliśmy się w większości niewolnikami naszych miejsc pracy 10-14 godzin 6-7 dni w tygodniu w pełni dyspozycyjni. Często brakuje nam czasu dla siebie samych, dla rodziny na spacer, małą wycieczkę gdzieś w okolicę.
Bardzo często podczas planowania ciężko wydartego naszemu szefowi urlopu wybieramy wyjazdy zagraniczne.
- bo cieplej
- bo gwarantowany śnieg na stoku
- zakwaterowanie lepsze
- bo tam jest ładniej
- taniej, albo prawie taniej
- tam jest czyściej i ludzie są milsi
Tak, to jest ważne, można jeszcze dodać - chcę to po prostu zobaczyć. RACJA! Jak już możemy, mamy taką ochotę i nas stać to jedźmy do Grecji, Hiszpanii, lećmy do Chin, Egiptu, Meksyku itp. Nie mam zamiaru nikomu wmawiać, że źle robi wybierając coś innego niż nasze polskie miasta, miasteczka, wsie.
Chcę tu tylko pokazać wszystkim zainteresowanym, że w Polsce też można coś fajnego zobaczyć i miło wypocząć.
Ja miałem szczęście być za młodu harcerzem i dzięki temu często wyjeżdżałem w Polskę a były to wyjazdy różne - nie tylko przyjemne wycieczki ale i praca jak po powodzi w 1997r. Wiele udało mi się zobaczyć, w wielu miejscach być.
ZAPRASZAM NA WAKACJE NAD POLSKIE JEZIORO, MORZE, W GÓRY DO LASU. JEDŹCIE NA WYCIECZKĘ DO WARSZAWY, KRAKOWA, GDAŃSKA,POZNANIA, LICHENIA, BORNEGO SULINOWA, MIELNA, WĄCHOCKA, itp.
Bardzo często podczas planowania ciężko wydartego naszemu szefowi urlopu wybieramy wyjazdy zagraniczne.
- bo cieplej
- bo gwarantowany śnieg na stoku
- zakwaterowanie lepsze
- bo tam jest ładniej
- taniej, albo prawie taniej
- tam jest czyściej i ludzie są milsi
Tak, to jest ważne, można jeszcze dodać - chcę to po prostu zobaczyć. RACJA! Jak już możemy, mamy taką ochotę i nas stać to jedźmy do Grecji, Hiszpanii, lećmy do Chin, Egiptu, Meksyku itp. Nie mam zamiaru nikomu wmawiać, że źle robi wybierając coś innego niż nasze polskie miasta, miasteczka, wsie.
Chcę tu tylko pokazać wszystkim zainteresowanym, że w Polsce też można coś fajnego zobaczyć i miło wypocząć.
Ja miałem szczęście być za młodu harcerzem i dzięki temu często wyjeżdżałem w Polskę a były to wyjazdy różne - nie tylko przyjemne wycieczki ale i praca jak po powodzi w 1997r. Wiele udało mi się zobaczyć, w wielu miejscach być.
ZAPRASZAM NA WAKACJE NAD POLSKIE JEZIORO, MORZE, W GÓRY DO LASU. JEDŹCIE NA WYCIECZKĘ DO WARSZAWY, KRAKOWA, GDAŃSKA,POZNANIA, LICHENIA, BORNEGO SULINOWA, MIELNA, WĄCHOCKA, itp.
Subskrybuj:
Posty (Atom)






